🦄 Tata I Pies Po Tygodniu
Wyraźna poprawa funkcjonowania i większa ilość energii powinna być zauważalna już po tygodniu. Waga zacznie się zmniejszać po 2-4 tygodniach, a zmiany skórne po 4-6. Przebarwienia na skórze potrafią się jednak utrzymać nawet kilka miesięcy, a na początku suplementacji mogą też wzrosnąć objawy z układu sercowo-naczyniowego
Cudownie było patrzeć, jak łysawa papuga drepcze po psie, mamrocząc pod nosem, a suczka wyciągnięta na łóżku nadstawia się do „poskubania”. Były nierozłączne. Nawet na spacer zabierałam papugę – bez niej pies odmawiał wyjścia. On chodził po piasku, a ona po mnie. Pies i papuga byli nierozłączni.
Polubienia: 3.8K,Film użytkownika nauczycielka.i.pies (@nauczycielka.i.pies) na TikToku: „Gdzie spędzacie Święta? 🎄 #święta #tata #dom #rodzice”.dźwięk oryginalny - Łukasz Bioly.
🐛 Odrobaczajcie swoje psy. 🐛 💊Proces profilaktycznego odrobaczania jest przewidziany raz na 3 miesiące jeśli pies przebywa w domu. Psy które żyją na zewnątrz mogą być odrobaczane 1x na 3-6 miesięcy . 🐶 Szczenięta powinne być odrobaczane niedługo po urodzeniu, nawet już w 2-3 tygodniu.
1.9K views, 71 likes, 28 loves, 59 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Tata Gra i Wędzi: Co w Tym Tygodniu ⁉️ Oraz Tata był w Sztos Barber Shop Piła
Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu konsekwentnie dążyłem do celu. 6 miesięcy, tyle zajął mi remont naszego domu #remontdomu #dom Extra Tata - Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc
Tak czy inaczej, bardzo ważne jest, aby ograniczyć ruchy swojego zwierzaka podczas 7-10 dniowego okresu rekonwalescencji, ponieważ forsowna aktywność, taka jak bieganie, skakanie lub zabawa, może zakłócić proces gojenia, a nawet spowodować obrzęk lub otwarcie nacięcia. Jak długo po szwach pies może się bawić? Opieka po spaleniu. Po przyniesieniu […]
Gdy pies do ras ta, jego zapotrzebowanie na karmę również się zmienia. To wszystko także zależy od tego, ile ruch u ma pies w ciągu dnia oraz czego wymaga od niego jego właściciel. Przeważnie odpowiednia dla dorosłego border collie waga to od oko ło 12 do 20 kg. Rasa border collie potrzebuje oko ło 270 – 310 gram karmy.
Czy pies będzie cię pamiętał po 10 latach? Pies może zapamiętać kogoś przez całe życie. Można śmiało powiedzieć, że Twój pies nie zapomni o Tobie po dwóch tygodniach, miesiącu, a nawet po wielu latach nieobecności.
Tego zimnego, deszczowego poranka Wiktoria wyszła na spacer ze swoim psem Turbo. Idąc trochę do przodu, usłyszeli cichy pisk. Wiktoria wsłuchała sięDziś opowiemy ci bardzo wzruszającą i uroczą historię, po której nikt nie powie, że zwierzęta są niewrażliwe.Turbo szybko znalazł źródło pisku. To był mały kotek, po prostu siedział na mokrym asfalcie. Dziewczyna wzięła
Siedmiu wspaniałych w kategorii: Gry akcji – nostalgiczny ranking. Seriale dzieciństwa – sensacje lat 90. Nostalgiczny ranking TOP 10. Seriale dzieciństwa – obyczaje lat 90. Nostalgiczny ranking TOP 10. Seriale dzieciństwa – komedie lat 90. Nostalgiczny ranking TOP-1 0. Seriale dzieciństwa – fantasy i sci-fi lat 90.
Foto Zjawka artykułu; Przebieg ciąży u suki. Przebieg ciąży u suki. Ciąża u suki trwa zwykle ok. 63 dni od momentu zapłodnienia. Jednak plemniki samca mogą przeżyć w macicy suki nawet tydzień po kryciu, należy więc uwzględniać termin 56-72 dni od kopulacji.
4pJG. Tata w domu – brzmi niewiarygodnie? Ojciec po tygodniu spędzonym sam z dziećmi nie był w najlepszym nastroju. Pozwolił sobie na chwilę szczerości we wpisie, który podbił Internet. „Jestem przerażony” – tak najprościej i najkrócej podsumował swój pobyt z pociechami pod nieobecność żony. Jak myślicie, czy będąc tatą na pełny etat, zmieni swoje dotychczasowe podejście do życia? Czy w dobie równouprawnienia i haseł #metoo jest jeszcze miejsce na męskie łzy? Przekonajmy się! Większość z nas nie wyobraża sobie dzieciństwa bez rodziców, choć to zazwyczaj mama sprawia, że życie staje się łatwiejsze. Jej role sprowadzają się do przygotowania posiłków, czy dbania o wyprasowane ubranie. Ojcowie zazwyczaj nie podejmują się takiego wysiłku, a ich role wychowawcze są przez to nieco ograniczone. Wpis trenera biegania w 2017 roku znów poruszył kwestię ojcostwa i wkładu mężczyzn w życie swoich pociech. Tata w domu sam z dziećmi to dobry pomysł? Paweł Grzonka na dzień zajmuje się nie tylko bieganiem. Z zawodu jest trenerem, ale także stara się zapanować nad swoim życiem z dziećmi. Trzy lata temu 14 października 2017 roku dał upust swojej opinii na ten temat, gdy postanowił upublicznić komentarz o wychowaniu na łamach Facebooka. Na swojej stronie umieścił wpis, który ukazuje trudy wychowania dzieci. Według jego słów tata w domu okazał się niemalże żołnierzem na polu minowym! Jak doszło do opublikowania komentarza trenera w tej sprawie? Grzonka postanowił wykupić swojej żonie wycieczkę na siedem dni, on sam miał zaś obalić mit ojca nieradzącego sobie z domowymi obowiązkami wokół dzieci. Jak się okazało, rzeczywistość przerosła naszego bohatera! Jednym z najciekawszych zdań, podsumowującą jego domową twórczość bez żony, brzmi: Dziś drugi dzień – a już pragnę śmierci. Czy ojcowie mogą wychowywać dzieci? Tata w domu sam w tym wypadku nie zdał pomyślnie próby. Komentarz w Internecie Grzonki przekonał nas, że tacierzyństwo nie jest łatwe. Szczególnie gdy musisz być jednocześnie kucharzem (opowiada o pankejkach na akord), wyszczególniony zmysł wzroku i sprzątaczki!ZOBACZ ZDJĘCIA: w domu to często radość, zabawa i śmiech. Jednak większość z nas wie, że to bez mamy trudniej sobie poradzić! Przekonał się o tym bohater powyższego smpratt90/ wychowanie dzieci jest o wiele łatwiejsze, gdy rodzice dzielą się obowiązkami. Fot.: ambermb/ w domu z pewnością dostarczy dziecku dużo zabawy. Fot.: faithfinder06/ w domu z synem mogą się dobrze dogadywać. Męskie hobby skutecznie łączy i pielęgnuje relacje! Fot.: 5697702/ zabawy z rodzicem nie da się zastąpić niczym innym! ZOBACZ TEŻ:Czy Kuba Wojewódzki w końcu się ożeni? Poznajmy kobiety słynnego showmana Żona Roberta Janowskiego to jego skarb. Jak się poznali? Gdzie mieszka Agnieszka Chylińska? Jej dom zachwycaźródła:
Zazwyczaj po tygodniu pracy przychodzi moment na jakiś krótki relaks. W ostatni weekend zebraliśmy się na spacer. Pies dokleił się do wycieczki jak zawsze, z przyjemnością, ale to kot zgotował największą niespodziankę zabierając się z nami. Jak widać Malta – nasz pies olbrzym, ma duży wpływ na resztę domowników i wkręciła kotom że są psami – spacery, szczekanie, te sprawy;) Pies tak jak w czasach prehistorycznych, wyszedł z nami na polowanie. Wbrew pozorom, pies, to nie tylko dobry myśliwy, ale również dobry sposób na pozytywne wychowanie dzieci. W domach w których od zawsze jest pies lub kot, mamy mniej alergii. Dzieciaki podobno od początku przyzwyczajają się do obcowania z różnymi alergenami i budują swoją odporność. Druga istotna sprawa, to taka że obecność zwierząt uczy troski. Dzieci bawiąc się ze zwierzętami poznają dobre, złe emocje. Przy okazji zdarza się poznać ból i radość. Ból, bo wystarczy źle chwycić kota, aby mieć długie rany na całych rękach. Radość, kiedy zadowolone koty mruczą po uzupełnieniu ich miski jedzeniem. Nasz pies nauczył dzieci odpowiedzialności. W momencie kiedy Malta uciekła z domu (a zdarzało jej się to kilkukrotnie – jest tak mała, że mieści się w niewielkie szczeliny) cały dom był smutny. Dzieci wychodziły kilka razy dziennie, żeby szukać jej w okolicy. Od kiedy się znalazła, nie pozwalają jej opuścić terenu domu 🙂 Równocześnie zwierzęta to sposób, żeby nawiązać pierwszy dialog dotyczący przemijania. Miesiąc temu od rodziny odszedł stary pies, Faza. Mieliśmy okazję wytłumaczyć dziecku, że tak wygląda życie. Człowiek się rodzi, przeżywa szczęśliwe życie, ale to się kiedyś kończy. Spróbujcie podejść do wytłumaczenia tego faktu, bez takiego psiego przykładu. Trudne. Także tak, wydawało mi się, że nie znajdę ani jednego pozytywnego aspektu karmienia i leczenia tego małego białego psa. Ale jednak. Jej życie ma cel. Ma towarzyszyć naszym dzieciom 🙂
Tata 65l. PSA>700 ng/ml BxGl.? Odpowiedz z cytatem Tata 65l. PSA>700 ng/ml BxGl.? Witajcie,Proszę Was o radę w sprawie pierwszych kroków, jakie należy podjąć w przypadku podejrzenia raka mojego ojca stwierdzono bardzo wysoki poziom PSA, w związku z czym wykonano u niego biopsję oraz inne badania,jednak na ich wyniki trzeba czekać 3 tygodnie. Nie wiem, czy to normalny czas oczekiwania, czy tylko ZOZ w Nysie ma takie każdym razie mam pytanie - czy oczekując na te wyniki możemy zrobić coś jeszcze, choćby umówić się na konsultacje z urologiem/onkologiem, czy może zlecić jakieś dodatkowe badania, czy czekać na wyniki tych już zrobionych?Wiem, że pytania są dosyć ogólne, ale jestem świeży w tym temacie i nie wiem, od czego góry dziękuję za odpowiedź. slv Posty: 3Rejestracja: 31 sty 2012, 09:36 Blog: Wyświetl blog (0) Odpowiedz z cytatem autor: Leszek12 » 31 sty 2012, 10:44 Witam ja na 3 Biopsię w B-B czekałem 5 tygodni. Zależy ile mają do wykonania badań pozdrawiam leszek 12 Lat 74 (1941) 4/2010 PSA 7,17ng/ml 7/2010 biopsja ujemna 11/2010 PSA 10,6ng/ml 1/2011 biopsja cT2cN0M0 Gl 4+4 HT całkowita, Scyntygrafia/TK ujemne, 04/2011 RT 74Gy 9/2011 PSA 0,001 Popromienne porażenie jelit 12/2011 PSA 0,002ng/ml 3/2012 PSA 0,006 ng/ml 04/2012 PSA ng/ml 09/2012, PSA0,004 ng/ml 10/2012 PSA 0,004 ng/ml 01/2013 PSA 0,015 ng/ml Hormony STOP do 23/04/2013 03/2013 PSA 0,033 ng/ml Testosteron 145,50ng/dl 23/04/2013 Eligard 22,5 (3 mies.) 07/2013 PSA ng/ml 23/07/2013 Eligard 22,5 10/2013 PSA 2c NO,MX ; SCT-zwyrod. ; VIII TK-ok! IX-XI/10r. RT=66Gy; ; ll/11r. SCT+TK+ rtg=zwyrod. ; TK. OK! I-PET/CT N1/ VII/11r.;(1) PLND - 2 wezły.(-) ; IX/11r. II PET/CT- N1/ XI/11r. MRI = PET ; SCT - Ok! XI PSA 2,34; XI/11r. II - PLND-3 w. (-). 24 II/12r :III- PET/CT N1= 23 II PSA= 2,85 =3,18 = III/12r HT=monot./Bikalutamid 150mg doba/ ; wykres PSA ...Nie można za darmo otrzymać nowej filozofii sposobu za to drogo zapłacić i zdobywać wielką cierpliwością i dużym wysiłkiem ".. ....Fiodor Dostojewski kris1 Złoty Gladiator Posty: 2213Rejestracja: 20 paź 2010, 17:43 Blog: Wyświetl blog (0) Odpowiedz z cytatem autor: slv » 01 lut 2012, 09:16 Niestety nic mi nie wiadomo o wcześniejszym leczeniu urologicznym/onkologicznym ani o objawach, które mogłyby wskazywać na problemy z prostatą. Badanie krwi zostało wykonane przy okazji zupełnie innej dolegliwości. Wiek taty to 65 rozumiem, że nie ma innego wyjścia, jak czekać na wyniki biopsji, bo bez tego ani rusz. slv Posty: 3Rejestracja: 31 sty 2012, 09:36 Blog: Wyświetl blog (0) Wróć do NASZE HISTORIE Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Konradp94, Patryk, walenty i 136 gości
Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: ( 15:36:56)Agnes1986 napisał(a): Testosteron - 35,55 ng/dl W tych jednostkach kastracyjny, czyli pożądany poziom testosteronu, to jest mniej niż 50 ng/dl. Teoretycznie jest dobrze, ale gdzieś czytałam, że najlepiej jest, gdy poziom testosteronu nie przekracza 30 ng/dl. Zawsze im mniej, tym lepiej. Jakie leki tata ma teraz zlecone? Jaki zastrzyk? Jaki antyandrogen? Może trzeba coś zmienić, dołożyć? Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: ( 22:15:30)Dunolka napisał(a): ( 15:36:56)Agnes1986 napisał(a): Testosteron - 35,55 ng/dl W tych jednostkach kastracyjny, czyli pożądany poziom testosteronu, to jest mniej niż 50 ng/dl. Teoretycznie jest dobrze, ale gdzieś czytałam, że najlepiej jest, gdy poziom testosteronu nie przekracza 30 ng/dl. Zawsze im mniej, tym lepiej. Jakie leki tata ma teraz zlecone? Jaki zastrzyk? Jaki antyandrogen? Może trzeba coś zmienić, dołożyć? Tata obecnie (wciąż) Xtandi 4tabl., żelazo 80 mgx2 tabl., kwas foliowy, Encorton 10 mg raz dziennie. Od początku otrzymuje zastrzyk Diphereline co 3 miesiące. Zastanawiam się ,czy nie powinien mieć na inny? Musimy spytać lekarza. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Witajcie Tata dziś miał wizytę kontrolną. PSA spadło do 1000,czyli jest dużo lepiej. Niestety hemoglobina nie wzrasta,a spada . Wynosi 8 mg/ml. Tata ma iść do szpitala. nie wie, na jakie badania,ponieważ w stresie dokładnie nie dopytala... Domyślam się,że w związku z tą hemoglobiną? Co można zrobić jeszcze,żeby ją podnieść? Wiem,że jest niska,ale czy jest bardzo źle ? Pozostałe wyniki ok (nie mam ich do wglądu niestety) Pozdrawiam Liczba postów: Liczba wątków: 9 Dołączył: Trzy lata temu w klinice przy Banacha spędziłem dwa tygodnie. W tym czasie leżał obok mnie pacjent z podobnie niskim poziomem hemoglobiny, jaki ma Twój tata. Ten pacjent dostawał szereg kroplówek, a przede wszystkim dano mu kilka jednostek krwi (jednostka krwi, to 0,45-0,50 litra). Gdy go wypisywano miał hemoglobinę na poziomie 10,5. Myślę, że tatę czeka to samo. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: 19:40:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19:58:25 przez Agnes1986.) Witajcie, Tata otrzymał kilka jednostek krwi,HGB z 7,7podniosla się do 10,00. PSA cały czas 1000 NG/ml Niestety w badaniu TK wyszła progresja zmian w płucach,powiększyły się też węzły chłonne w okolicach wątroby i zdecydowano o podaniu Tacie chemii- dziś miał 1 wlew Docetaxelu. Proszę o informację, czego bezwzględnie nie wolno jeść podczas chemioterapii? Podano,że dieta lekkostrawna. Owoce wykluczyć całkiem? Liczba postów: Liczba wątków: 59 Dołączył: Może w tym artykule znajdziesz odpowiedzi na pytania względem diety podczas chemioterapii Ewentualnie w poradniku Życzę dobrej reakcji na leczenie i jak najmniej skutków ubocznych. Pozdrawiam Armands Rocznik 1961 PSA WYJŚCIOWE: 13,31 ng/ml BIOPSJA: Prostatic carcinoma GS 2+2=4 PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera. Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0 PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml. W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml Moja historia Wątek poboczny Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze. Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: 00:36:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 00:40:26 przez Dunolka.) Agnieszko, jeśli podczas chemioterapii podrażniona jest śluzówka żołądka, to wiadomo, że kwaśne, surowe owoce nie są wskazane. Bezpieczniejsze będą gotowane, np. domowe kisiele. Tata powinien jeść treściwe zupy, ale też niekwaśne. Zresztą tata sam będzie widział, co mu szkodzi. W miarę możliwości powinien jeść, co lubi. Niektórzy dobrze znoszą chemię. Mieliśmy forumowicza, który nie odmawiał sobie nawet mocnej kawy, ale to naprawdę był błąd. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Dziękuję Wam serdecznie. Ze strony żołądka wszystko jest w porządku, Tata jedynie jest osłabiony,sporo lezy. Wczoraj miał podwyższoną temperaturę,ok 38, to normalne po chemii? Ciśnienie też mu troszkę fiksowalo ,miał 160/75 - nie leczy się na nadciśnienie. W szpitalu też raz po przetoczeniu zdarzyło się wyższe. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Witajcie Drodzy, Dawno mnie tu nie było. Tata skończył 2 tygodnie temu cykl chemii (8 wlewów docetaxelu co 2 tygodnie). Podczas chemioterapii czuł się nienajgorzej. Kilka dni po wlewie odczuwał bóle mięśni i kłucia ciała - tak to określał i sporo leżał,spał przez ok 4 dni. Wyniki miał całkiem w porządku, hemoglobina na poziomie początkowo,wzrosła potem do - ostatni pomiar przed ostatnią chemia. Testosteron na poziomie bardzo niskim 0,- dokładnie nie pamiętam,jedynie psa stoi w miejscu na poziomie 1000... NG/ml Po ostat jej chemii był trochę przeziębiony,miał kaszel dość intensywny,pokonał to. Ale niestety czuje się gorzej,co mnie smuci,bo podczas chemii czuł się o wiele lepiej i miał spory apetyt. Teraz właśnie niewiele je,choć waga mu nie spada,to mnie to martwi. Bolą go nogi,w okolicy ud i mówi że odczuwa nocą pieczenie w żołądku,pokazywał mi że ma "dziwne" uczucie w okolicy właśnie żołądka i wątroby... Czy to "normalne" po chemii? Boje się ,że mogła nie zadziałać na niego.. Teraz wykonał badanie tk,nie mamy jeszcze wyników. Dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam ? Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Witajcie. Problemy z żołądkiem minęły po Emanerze. Niestety od piątku Tata czuje się gorzej,wszystko go boli...w piątek miał TK klatki ,2 tyg temu brzucha (nie wiem czemu lekarz te badania rozdzielił,zawsze miał je podczas jednej wizyty...). Tata twierdzi że tomografia tak mu szkodzi... Ja mam już różne mysli,że może jednak chemioterapia nie zadziałała. Skąd te bóle ? Mogą być powikłaniem po chemii? Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: Agnieszko, dolegliwości taty to typowe skutki uboczne ostatnich terapii, szczególnie chemii. Śluzówka żołądka odbuduje się wkrótce, zatem żołądek wkrótce przestanie mu dokuczać. Bóle i "kłucie" w nogach to neuropatia, trzeba to zgłosić lekarzowi, niewiele - ale coś powinien pomóc. Zmęczenie, osłabienie - tu już działa wszystko, i radio-, i hormono-, i chemioterapia. Ty na pewno zastanawiasz się, czy to czasem nie jest już działanie zaawansowanego nowotworu. Na razie wygląda to na skutki terapii. Tyle, że gdyby tych terapii nie było, to najprawdopodobniej tata czułby się znacznie gorzej. PSA na poziomie powyżej 1000 wygląda szokująco, ale, jak mówiliśmy, to już taki typ nowotworu, wydziela bardzo dużo PSA. Rozumiem, że tata w dalszym ciągu bierze Enzalutamid. To dobrze. Chciałoby się, aby wyniki TC wykazały brak postępu choroby. Tak z ciekawości - przypomnij, co poradziła doktor Skoneczna? Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: ( 18:38:14)Tata nie zażywa już Enzalutamidu od początku radioterapii,lekarz uznał,że już nie działa, ponieważ Tata bardzo źle się czuł,bolały go kości i PSA rosło. Zaraz po radioterapii miał chemioterapię,która trwała do kwietnia, ostatni cykl tata dostał 5tyg temu. Wtedy też był kolejny zastrzyk Diphereline. Niestety u dr Skonecznej nie byliśmy,bo wizyta wypadała w dniu,kiedy tata miał już radioterapię,źle się czuł. Z racji tego,że do dr mamy ponad 260 km,musiałam wizytę odwołać, ponieważ Tata nie wytrzymałby takiej trasy. Bardzo się obawiam tych wyników TK. Ale niestety na to nie mamy wpływu... napisał(a): DunolkaAgnieszko, dolegliwości taty to typowe skutki uboczne ostatnich terapii, szczególnie chemii. Śluzówka żołądka odbuduje się wkrótce, zatem żołądek wkrótce przestanie mu dokuczać. Bóle i "kłucie" w nogach to neuropatia, trzeba to zgłosić lekarzowi, niewiele - ale coś powinien pomóc. Zmęczenie, osłabienie - tu już działa wszystko, i radio-, i hormono-, i chemioterapia. Ty na pewno zastanawiasz się, czy to czasem nie jest już działanie zaawansowanego nowotworu. Na razie wygląda to na skutki terapii. Tyle, że gdyby tych terapii nie było, to najprawdopodobniej tata czułby się znacznie gorzej. PSA na poziomie powyżej 1000 wygląda szokująco, ale, jak mówiliśmy, to już taki typ nowotworu, wydziela bardzo dużo PSA. Rozumiem, że tata w dalszym ciągu bierze Enzalutamid. To dobrze. Chciałoby się, aby wyniki TC wykazały brak postępu choroby. Tak z ciekawości - przypomnij, co poradziła doktor Skoneczna? Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: Aha, czyli Enzalutamid odstawiono tacie tylko na podstawie rosnącego PSA? No i jak wyniki tomografu? Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: ( 10:40:50)Tak, PSA rosło i to bardzo i dodatkowo,co najgorsze Tata bardzo źle się czuł, bolały go strasznie kości,nie mógł chodzić,leżeć też,ledwo przekręcał się na łóżku. Miał wówczas planowane TK ,ale lekarz uznał,że niema sensu robić,tylko należy szybko wdrożyć radioterapię. (TK z sierpnia już pokazało jakieś nowe,niewielkie zmiany,więc zapewne już Enzalutamid nie działał....)Radioterapia pomogła na bóle kości,ale spadła hemoglobina,musiał mieć przetoczoną krew i uznano też wtedy,że PSA jest wysokie więc trzeba podać również chemię...Wynikow TK jeszcze nie ma, jutro będzie 3tydzien od 1go badania i mam nadzieję, że choć jeden wynik się pojawi. Czekamy na niego,choć tak naprawdę strasznie boję się tego,co tam przeczytamy....?Tata wczoraj bardzo źle się czuł,wymiotował,co prawda raz,ale czuł się bardzo słabo,wieczorem pojawiła się lekka temperatura generalnie od ubiegłego piątku,od tego tk z kontrastem tak zle sie czuje. Być może dwa kontrasty w ciągu miesiąca,zaraz po chemii to dla niego za dużo ?Oprócz tego znów pojawiły się problemy z zaparciami,brak apetytu ? napisał(a): Aha, czyli Enzalutamid odstawiono tacie tylko na podstawie rosnącego PSA? No i jak wyniki tomografu? Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: Agnieszko, smutne jest to, co piszesz. I tak naprawdę, to przecież nie wiadomo, czy złe samopoczucie taty jest wynikiem tylko terapii, czy to już sam nowotwór robi swoje... Zobaczymy, co pokaże tomograf. I przede wszystkim - co jeszcze lekarz będzie miał do zaoferowania tacie. Jak na razie, lekarz leczący nie daje za wygraną, bo decyzja o chemioterapii wobec pacjenta z bardzo złymi wynikami krwi, gdy już była potrzebna transfuzja, była moim zdaniem bardzo odważna. Co jeszcze można zrobić? Badania kliniczne? W którymś momencie trzeba się będzie zastanowić, jakie postępowanie przedłuży pacjentowi życie, poprawi jego jakość. Czy dalsze leczenie, czy opieka paliatywna. Warto porozmawiać z lekarzem w kwestii opieki hospicjum domowego. Taki lekarz pomoże w kwestii bólu, mdłości, braku apetytu, zaparć. Tata nie musi wiedzieć, że to lekarz z hospicjum. Liczba postów: Liczba wątków: 9 Dołączył: ( 17:58:15)Dunolka napisał(a): W którymś momencie trzeba się będzie zastanowić, jakie postępowanie przedłuży pacjentowi życie, poprawi jego jakość. Czy dalsze leczenie, czy opieka paliatywna. Warto porozmawiać z lekarzem w kwestii opieki hospicjum domowego. Taki lekarz pomoże w kwestii bólu, mdłości, braku apetytu, zaparć. Tata nie musi wiedzieć, że to lekarz z hospicjum. Agnieszko, jeśli nastąpi ten moment, o którym pisze Jola (Dunolka), to spróbujcie tak się zorganizować, żeby to było właśnie domowe hospicjum. Wiem, że to z wielu powodów jest bardzo trudne - obciążenie psychiczne, praca i inne obowiązki, brak całodobowej opieki lekarskiej, ale spróbujcie. Na pewno warto. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: 15:48:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15:54:29 przez Agnes1986.) ( 17:58:15)Są wyniki tk, nie znam wszystkich szczegółów,ponieważ nie widziałam ich jeszcze,ale wiem ,że w klatce piersiowej,płucach jest regresja w jamie brzusznej progresja... Poprzednio była jakaś zmiana w wezle obok wątroby,teraz jest coś na wątrobie,powiększone też węzły w innych miejscach... Czy to oznacza że ta chemia nie zadziałała? Czy zadziałała połowicznie,biorąc pod uwagę ta regresję z płuc?... Tata dziś znów ma gorączkę? ok 38 . Dunolka napisał(a): Agnieszko, smutne jest to, co piszesz. I tak naprawdę, to przecież nie wiadomo, czy złe samopoczucie taty jest wynikiem tylko terapii, czy to już sam nowotwór robi swoje... Zobaczymy, co pokaże tomograf. I przede wszystkim - co jeszcze lekarz będzie miał do zaoferowania tacie. Jak na razie, lekarz leczący nie daje za wygraną, bo decyzja o chemioterapii wobec pacjenta z bardzo złymi wynikami krwi, gdy już była potrzebna transfuzja, była moim zdaniem bardzo odważna. Co jeszcze można zrobić? Badania kliniczne? W którymś momencie trzeba się będzie zastanowić, jakie postępowanie przedłuży pacjentowi życie, poprawi jego jakość. Czy dalsze leczenie, czy opieka paliatywna. Warto porozmawiać z lekarzem w kwestii opieki hospicjum domowego. Taki lekarz pomoże w kwestii bólu, mdłości, braku apetytu, zaparć. Tata nie musi wiedzieć, że to lekarz z hospicjum. ( 20:02:57)Dziękuję pomoc jest nieoceniona . ? Edward napisał(a): ( 17:58:15)Dunolka napisał(a): W którymś momencie trzeba się będzie zastanowić, jakie postępowanie przedłuży pacjentowi życie, poprawi jego jakość. Czy dalsze leczenie, czy opieka paliatywna. Warto porozmawiać z lekarzem w kwestii opieki hospicjum domowego. Taki lekarz pomoże w kwestii bólu, mdłości, braku apetytu, zaparć. Tata nie musi wiedzieć, że to lekarz z hospicjum. Agnieszko, jeśli nastąpi ten moment, o którym pisze Jola (Dunolka), to spróbujcie tak się zorganizować, żeby to było właśnie domowe hospicjum. Wiem, że to z wielu powodów jest bardzo trudne - obciążenie psychiczne, praca i inne obowiązki, brak całodobowej opieki lekarskiej, ale spróbujcie. Na pewno warto. ( 20:02:57)Dziękuję pomoc jest nieoceniona . ? Edward napisał(a): ( 17:58:15)Dunolka napisał(a): W którymś momencie trzeba się będzie zastanowić, jakie postępowanie przedłuży pacjentowi życie, poprawi jego jakość. Czy dalsze leczenie, czy opieka paliatywna. Warto porozmawiać z lekarzem w kwestii opieki hospicjum domowego. Taki lekarz pomoże w kwestii bólu, mdłości, braku apetytu, zaparć. Tata nie musi wiedzieć, że to lekarz z hospicjum. Agnieszko, jeśli nastąpi ten moment, o którym pisze Jola (Dunolka), to spróbujcie tak się zorganizować, żeby to było właśnie domowe hospicjum. Wiem, że to z wielu powodów jest bardzo trudne - obciążenie psychiczne, praca i inne obowiązki, brak całodobowej opieki lekarskiej, ale spróbujcie. Na pewno warto. Liczba postów: 34 Liczba wątków: 1 Dołączył: Mam jeszcze pytanie,czy oprócz Docetakselu jest jakaś inna chemia na raka prostaty?
pokaż komentarz @N331 pewnie dlatego mój z uporem maniaka przeszkadza mi w oglądaniu serialu w salonie gdy chce michę chociaż w tym samym czasie żona jest w kuchni i stoi 50 cm od karmy ( ͡º ͜ʖ͡º) Na szczęście ja mam bardzo przyjacielskie relacje z kotem. Zapewniam mu wyżywienie, opiekę lekarską i dach nad głową a on... pokaż spoiler nie sra mi do butów ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) udostępnij Link pokaż komentarz @Afrobiker: Moje nigdy nie załatwiły się poza kuwetą, nigdy mnie nie podrapały i w sumie na swój pokręcony sposób mnie kochają. Jaki kot pozwoliłby wziąć się na ręce brzuchem do góry i na tym brzuchu dać sobie zrobić "motorówkę"? Moje pozwalają. Ale tylko mnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link pokaż komentarz @sawes1 mój to typowy samiec alfa. Jak chce się łasic to przyjdzie i "zepsuje" się pod nogami wywracając na grzbiet ale jak sam podejdziesz i będziesz go chciał pogłaskać po brzuchu to zrobi ci Wolverina a pazurów mu nie obcinam ))└[⚆ᴥ⚆]┘ udostępnij Link pokaż komentarz @N331: akurat z tym się nie zgodzę bo mam psa psy i 2 koty (przygarnięte koty)... pies zawsze wyczuje kiedy jestem w złym humorze (zwyczajnie się zachowują ale nie podchodzą jak zwykle bo wiedzą że coś nie tak) natomiast koty mają wyjebke kompletna jaki masz humor...jak mają ochotę się miziac to przyjdą nawet jak jestes na granicy... to są moje obserwacje bo wiadomo że każdy kot,pies może być inny udostępnij Link pokaż komentarz @murmandamus: Jeden ma ksywkę Pyskacz. Kłóci się ze mną. Protestuje gdy go wołam z balkonu, albo żąda żeby się z nim bawić. Drugo to tylko jeść i spać. No i pobiegać o 4 rano. udostępnij Link pokaż komentarz @Afrobiker: koty bardzo dobrze wyczuwają ludzkie emocje, lepiej niż psy i wiedzą kto rządzi i kto niechętny im, więc się łaszą. @N331: moja żona jest nieco kotosxeptyczna, a mnie moje koty uwielbiają. Jak się nam pakują już do łóżka, to zawsze w tajemnicy przed żoną - często są pod kołdrą, w najdalszym rogu łóżka po mojej stronie xD udostępnij Link pokaż komentarz @N331 ja piszę z własnego doświadczenia. Kot jest jak mój cień i nawet czeka pod drzwiami jak wracam do domu chociaż nie mam pojęcia skąd o tym wie. Żona mówi że ustawia się na strategicznej pozycji przed drzwiami dobre 10 minut przed tym jak je otwieram i to bez względu na to o której wracam. To jest niesamowite. udostępnij Link pokaż komentarz @Afrobiker: Znalazłem kota w krzakach 10 lat temu - dopiero po 6 latach zaczyna mnie akceptować jako swojego niewolnika. Jest mi dobrze i jemu chyba też, tylko za dużo miauczy codziennie i to mnie wk%##ia. Co mam zrobić - pytam behawiorystę od kotów, jeżeli taki tu jest. Żarcie ma, spacery ma, kibel ma sprzątany na bieżąco. Wyczesany codziennie jest. Klaps w dupę? ;) Kotka - wysterylizowana 6 lat temu. Ogólnie nie przeszkadza, tylko to miauczenie od 5 rano - żarcie jest na bieżąco. Do ludzi przyłazi i się łasi, ale jak rodzina zasypia, to się zaczyna drzeć w nocy. Krzyknę - chwila spokoju i za chwilę znowu zaczyna, jak człowiek zasypia. Męcząca sprawa, każdy z rodziny się budzi i później ciężko zasnąć, a rankiem trzeba wstawać. Może ktoś, kto miał podobny problem poradzi. Z góry dziękuję. udostępnij Link pokaż komentarz @Rangraf "znalazłem kota w krzakach 10 lat temu" tu masz rozwiązanie zagadki. Twój kot zaznał wolności i tego już nie zapomni a kotki są łowne więc w nocy aktywne. Miauczy bo chce na zewnątrz wyjść ¯\(ツ)/¯. Jak masz balkon to zabuduj go tak żeby nie uciekła to może pomóc albo puść ją na żywioł. Ja mojego puszczam chociaż już raz tego żałowałem jak wrócił połamany po dzwonie z autem (tak podejrzewam) źródło: udostępnij Link pokaż komentarz @Afrobiker: Balkon ma od zawsze i wychodzi, położy się, i wraca do domu po chwili - To nie to. Czasem na balkonie siedzi 5h, a jak tylko deszcz lekki, czy wiatr, to tylko spojrzy i nawet nie wyjdzie. Kot typowo domowy - wewnętrzny. Na klatkę schodową lubi wyjść, ale tylko na kilka minut - obwącha i za chwilę wraca do domu z wyprostowanym ogonem jak kot zdobywca. Znam się trochę na psychice kotów, bo obserwuję od 40 lat, ale ta istota jest dla mnie trochę zagadką. Koty są dziwne. udostępnij Link pokaż komentarz @Rangraf a co robi w czasie gdy miauczy? Może pokazuje czego chce. Mój też na początku miauczał jak dziki więc chodziłem za nim i uczyłem się go ( ͡º ͜ʖ͡º) udostępnij Link
tata i pies po tygodniu